Hej
Wiecie jak to jest stracić osobę którą kochacie? Jak to jest żyć z poczuciem winy, że to właśnie z waszego powodu rozpadła się najwspanialsza rzecz na świecie? Ja wiem. Nie jest to z pewnością miłe uczucie. Czujecie tylko strach przed przyszłością. Boicie się jak taka osoba zareaguje na wasz widok. Modlicie się o wybaczenie. Chodź wiecie, że zawiedliście czyjeś zaufanie i tak macie nadzieję na poprawę sytuacji.
Wczoraj ja straciłam ważną dla mnie osobę, w zasadzie już drugi raz. Za pierwszym razem zachowałam się jak potwór bez serca. Za drugim po prostu z niewinnego żartu, niewinnej wkrętki powstała straszna afera. Straciłam najlepszego przyjaciela, a zarazem osobę dla której oddałabym życie. Straciłam osobę bez której to życie wydaje się kompletnie puste i bezsensu. Osobę którą kochałam, która była dla mnie światłem w ciemnym tunelu, księżycem w ciemną noc, albo słońcem w dzień. Straciłam osobę, która mnie dopełniała. Z którą znaczyłam znacznie więcej niż znaczę obecnie- bez niej. Straciłam powiernika tajemnic. Kogoś kto miał do mnie mnóstwo cierpliwości i uwagi. Kogoś kto mnie kochał jak najlepszą przyjaciółkę. Widział we mnie kogoś więcej niż zwykłą Wiktorię. Kogoś dla kogo byłam nadzwyczaj ważna. Kogoś dla kogo mogłam budzić się co rano z cudowna energią i zasypiać dla niego. Kogoś kto mnie doceniał. Uważał za piękną, mądrą, zabawną i cudowną księżniczkę. Kogoś kto mi ufał i komu ufałam ja. Kogoś kto był jedną z najbliższych mi osób. Kogoś bez kogo nie wyobrażam sobie kolejnego dnia. Kogoś bez kogo nie umiem rozpocząć kolejnego dnia.
"Życie jest cudowne i dobre tylko musisz w to uwierzyć"- to ciągle powtarza mi drugi przyjaciel, ale co mi z tego tak naprawdę jeśli straciłam bliższą mi osobę?
Moi przyjaciele mogą mnie pocieszać. Mogą mówić, że to nie tylko moja wina. Że nie mogłam tego przewidzieć, ale tak naprawdę co mi po ich pocieszaniu? Nie poczuję się lepiej, ponieważ wiem, że on i tak mi nie wybaczy, a nawet jeśli to potrzeba naprawdę masy czasu. Niezliczonych godzin, dni może miesięcy.. Niedługo mam urodziny.. Miało być tak pięknie. Cudowna niespodzianka od niego. Coś czego nigdy nie zapomnę, ale w sumie nie zapomnę, że go wtedy nie było. Nie zapomnę braku jego obecności. Nie zapomnę jak bardzo zniszczyłam coś co naprawialiśmy strasznie długo. Niszczę wszystko. Jak mogłam drugi raz popełnić taki błąd? Miałabym super korepetytora geografii i języków, miałabym osobę która zawsze byłaby przy mnie, ale najważniejsze, że miałabym najlepszego przyjaciela na całe życie, ale w zasadzie mogłam się domyślić, że tak to się skończy.. Ja robię, a później myślę. Myślę kiedy jest już za późno. Podobno przyjaciele wszystko sobie wybaczają.. Podobno się rozumieją.. Podobno są ze sobą w każdej sytuacji- to wszystko jest prawdą, jednak przyjaciele się nie ranią, a ja zraniłam go bardzo. Chciałabym cofnąć czas. Oddałabym wszystko, aby go cofnąć. Nie chciałam wyrządzić mu tak ogromnej krzywdy. Nie miałam pojęcia, że tak to się skończy. Zbyt rzadko myślę. Chciałam być poważna i odpowiedzialna, ale moja wczorajsza akcja z pewnością była przeciwieństwem tych dwóch cech. Tak strasznie żałuję tego co się wydarzyło. Tak strasznie mi wstyd. Jest to niewyobrażalnie trudne do opisania, ale możecie się domyślić co w tej chwili czuję..
Postanowiłam Wam to napisać, aby Was w pewnym sensie ostrzec. Aby uchronić Was od takich błędów. Pamiętajcie zawsze myślcie, a potem róbcie! A jeśli chcecie kogoś "powkręcać" oszczędźcie to sobie. Jest to szczeniackie zachowanie przez które możecie stracić dla Was bardzo ważną osobę. Lepiej nie igrajcie z losem. Kiedy już macie wszystko co sprawia, że jesteście szczęśliwi lepiej nie ryzykujcie utratą tego. Nigdy nie rańcie przyjaciół i nie ulegajcie innym. Nie kłóćcie się, bo życie jest za krótkie, aby żyć w niezgodzie i niepewności. Bądźcie dla siebie mili, kochani. Pomagajcie sobie. Róbcie wszystko żeby zachować ważnych ludzi przy sobie, a nie odsunąć ich tak strasznie daleko. Ja przez swoje zachowanie, nadwrażliwość i wybuchowość straciłam już szóstkę przyjaciół.. Tak około.. Proszę nie popełniajcie moich błędów. MYŚLCIE! Nigdy tego nie pożałujecie i to Wam mogę obiecać.
#Wiktoria
Spod klucza
Cytaty,historie,opowieści,wiersze,opisy i wiele więcej ! Może zostaniesz na dłużej ?
sobota, 16 lipca 2016
niedziela, 10 lipca 2016
Pierszy wiersz biały "Czekanie"
Cześć!
Witam Was w drugim już wpisie na moim blogu. Przepraszam, że tak długo czekaliście ale z powodu wyjazdów miałam bardzo dużo rzeczy na głowie. Teraz jednak jestem już u babci, więc mogę na spokojnie zająć się blogiem. Bez zbędnego przeciągania chciałabym pokazać Wam mój pierwszy wiersz biały pt. "Czekanie".
To czekanie mnie zabija
Wykańcza
To czekanie nie pozwala mi normalnie funkcjonować
To czekanie na wyrok
Czekanie na poprawę
Albo spustoszenie
To czekanie odlicza
Dłuży się
Mimo nadziei
Wciąż czekam
I czekam
To czekanie niszczy mnie
To czekanie niszczy moją duszę
Moją psychikę
Moje wnętrze
To czekanie się dłuży
Z dnia na dzień
Coraz bardziej
A ja czekam
I czekam
I czekam
Czekam z nadzieją
Spoglądam w telefon
W nieodebrane połączenia
I nieodczytane sms
Jest ich milion
Niestety żaden
Od Ciebie
A ja czekam
I czekam
Wyglądam zza firanki
Zza drzwi
Zza okna kuchennego
Widzę ludzi
Nie widzę Ciebie
I czekam
I czekam
Mijam tłumy na ulicach
Mijam tłumy w szkole
Mijam tłumny w sklepie
Mijam każdego
Tylko nie Ciebie
I czekam
I czekam
Gdzie jesteś?
Kim jesteś?
Nie każ mi tyle czekać
To czekanie zabija
To czekanie wykańcza
Codziennie płaczę
I krzyczę
I walę głową w ścianę
I tęsknię
I czekam
Czekam aż się odezwiesz
Czekam aż się ujawnisz
Czekam już bardzo długo
Poczekam do śmierci
Poczekam wieczność
Witam Was w drugim już wpisie na moim blogu. Przepraszam, że tak długo czekaliście ale z powodu wyjazdów miałam bardzo dużo rzeczy na głowie. Teraz jednak jestem już u babci, więc mogę na spokojnie zająć się blogiem. Bez zbędnego przeciągania chciałabym pokazać Wam mój pierwszy wiersz biały pt. "Czekanie".
Czekam
I czekam
I czekam
I czekam
I czekam
To czekanie mnie zabija
Wykańcza
To czekanie nie pozwala mi normalnie funkcjonować
To czekanie na wyrok
Czekanie na poprawę
Albo spustoszenie
To czekanie odlicza
Dłuży się
Mimo nadziei
Wciąż czekam
I czekam
To czekanie niszczy mnie
To czekanie niszczy moją duszę
Moją psychikę
Moje wnętrze
To czekanie się dłuży
Z dnia na dzień
Coraz bardziej
A ja czekam
I czekam
I czekam
Czekam z nadzieją
Spoglądam w telefon
W nieodebrane połączenia
I nieodczytane sms
Jest ich milion
Niestety żaden
Od Ciebie
A ja czekam
I czekam
Wyglądam zza firanki
Zza drzwi
Zza okna kuchennego
Widzę ludzi
Nie widzę Ciebie
I czekam
I czekam
Mijam tłumy na ulicach
Mijam tłumy w szkole
Mijam tłumny w sklepie
Mijam każdego
Tylko nie Ciebie
I czekam
I czekam
Wołam Cię
Ale ty nie odpowiadasz
Gonię Cię
Ale ty nie dajesz się złapać
Mówię do Ciebie
Ale ty mnie ignorujesz
A ja czekam
I czekam
Ale ty nie odpowiadasz
Gonię Cię
Ale ty nie dajesz się złapać
Mówię do Ciebie
Ale ty mnie ignorujesz
A ja czekam
I czekam
Gdzie jesteś?
Kim jesteś?
Nie każ mi tyle czekać
To czekanie zabija
To czekanie wykańcza
Codziennie płaczę
I krzyczę
I walę głową w ścianę
I tęsknię
I czekam
Czekam aż się odezwiesz
Czekam aż się ujawnisz
Czekam już bardzo długo
Poczekam do śmierci
Poczekam wieczność
niedziela, 3 lipca 2016
Witajcie!
Kilka słów o mnie
Witajcie kochani. Nazywam się Wiktoria i mam jeszcze "naście" lat. 22 sierpnia obchodzę urodziny. Mieszkam w województwie Śląskim. Interesuję się aktorstwem, fotografią, modą, podróżami, muzyką, sportem i w zasadzie wszystkim czym tylko można. Uwielbiam zapach deszczu i skoszonej trawy. Piszę wiersze, opowieści, cytaty i piosenki. Uwielbiam spacerować w deszczu. Kocham burzę. Nie lubię dzieci i dużego upału. Nie lubię też czytać jednak jakimś magicznym sposobem jestem w połowie czytania książki pt. "Piąta fala". Chciałabym zrobić recenzję tej książki, ale to dopiero po jej przeczytaniu, więc nie spodziewajcie się szybko takiego wpisu.
Coś o blogu
Na bloga ogólnie mam już całe mnóstwo różnych myślę, że dosyć ciekawych pomysłów, które na pewno bardzo chcę zrealizować! Pragnę jednak pozostać tutaj anonimowo. Nie chcę żeby moi znajomi wpływali na mnie w jakiś sposób, więc po prostu nie będę się tutaj ujawniała, przynajmniej na razie.
Dlaczego założyłam tego bloga?
Odpowiedź jest dosyć prosta. Postanowiłam, że założę tego bloga, ponieważ uważam, że całkiem nieźle piszę. Pragnę dzielić się z Wami swoimi wierszami/ pracami/ pomysłami/ przemyśleniami. Uważam, że mam dosyć sporo do powiedzenia w niektórych sprawach i chcę po prostu przekazać Wam swoje rady/ doświadczenia. Myślę, że będziecie chętnie tutaj wracali i że będzie się Wam miło czytało moje wypociny. Uważam, że pisanie bloga to coś co chciałabym robić. Sprawia mi to dużo przyjemności i mam ogromną nadzieję, że czytanie tego również sprawi Wam frajdę. Nie przeciągając już tego pierwszego wpisu do zobaczenia niebawem!
Witajcie kochani. Nazywam się Wiktoria i mam jeszcze "naście" lat. 22 sierpnia obchodzę urodziny. Mieszkam w województwie Śląskim. Interesuję się aktorstwem, fotografią, modą, podróżami, muzyką, sportem i w zasadzie wszystkim czym tylko można. Uwielbiam zapach deszczu i skoszonej trawy. Piszę wiersze, opowieści, cytaty i piosenki. Uwielbiam spacerować w deszczu. Kocham burzę. Nie lubię dzieci i dużego upału. Nie lubię też czytać jednak jakimś magicznym sposobem jestem w połowie czytania książki pt. "Piąta fala". Chciałabym zrobić recenzję tej książki, ale to dopiero po jej przeczytaniu, więc nie spodziewajcie się szybko takiego wpisu.
Coś o blogu
Na bloga ogólnie mam już całe mnóstwo różnych myślę, że dosyć ciekawych pomysłów, które na pewno bardzo chcę zrealizować! Pragnę jednak pozostać tutaj anonimowo. Nie chcę żeby moi znajomi wpływali na mnie w jakiś sposób, więc po prostu nie będę się tutaj ujawniała, przynajmniej na razie.
Dlaczego założyłam tego bloga?
Odpowiedź jest dosyć prosta. Postanowiłam, że założę tego bloga, ponieważ uważam, że całkiem nieźle piszę. Pragnę dzielić się z Wami swoimi wierszami/ pracami/ pomysłami/ przemyśleniami. Uważam, że mam dosyć sporo do powiedzenia w niektórych sprawach i chcę po prostu przekazać Wam swoje rady/ doświadczenia. Myślę, że będziecie chętnie tutaj wracali i że będzie się Wam miło czytało moje wypociny. Uważam, że pisanie bloga to coś co chciałabym robić. Sprawia mi to dużo przyjemności i mam ogromną nadzieję, że czytanie tego również sprawi Wam frajdę. Nie przeciągając już tego pierwszego wpisu do zobaczenia niebawem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)